badania sanepidowskie pracodawca placi

Upiór w Muzeum Narodowym

Temat: Przyjęcie pracownika do firmy jednoosob owej


| karteczkę z wysokościami składek w procentach ale ani słowa co gdzie i
| kiedy zgłosić. Może ktoś pomoże?

Jak na mój łeb to trzeba zgłosić w zusie i w Urzędzie.
Idziesz do zusu i mówisz w informacji że chciałeś zgłosić pracownika.
Muszą
ci odpowiedzieć gdzie to zrobić. Zapewne trza jakieś pismo wypełnić.
W Urzędzie pewnie jest to samo.


czyli wszystko to, co powinna robić księgowa :- za jaies 200-300 zł/mc
ksioęgowa zrobi za ciebie wszystko. Polecam więc biuro podatkowe.


Załatwienie spraw z zarejestrowaniem pracownika, to pestka w porównaniu z
wszystkimi wymaganiami, które musisz spełniać ty i miejsce pracy jakie
tworzysz. Gdy zatrudniasz pracowników, musisz firmę zgłosić do PIP i do
Sanepidu. Musisz przejść też szkolenie BHP i spełniać wszystkie kryteria
BHP. Więc musisz mieć łazienkę dla pracowników z prysznicem i ciepłą wodą,
jadalnie, przebieralnie, gaśnice aktualną i takie tam inne pierdoły.


Do PIPu tak, ale nie przy jednym pracowniku.
Reszta-zależy od rodzaju działalności i od charakteru pracy pracownika.
Badania sanepidu np są wymagane jedynie do branży spożywczej, a tak to tylko
orzeczenie lekarza medycyny pracy -pracownik sam idzie i robi, płaci a
pracodawca zwraca mu np. z pierwszą wypłatą (choć formalnie pracodawca
płaci).


Źródło: topranking.pl/1246/przyjecie,pracownika,do,firmy,jednoosob,owej.php


Temat: Jak idzie wymiana dowodów osobistych na Bemowie?


Joanna Sokalska wrote:
Jasne, wieszac najlepiej.
A ja to mam w nosie, tak w ogole.
Nie mam ani czasu, ani ochoty stac w jakiejs mega kolejce, bo komus
sie zapragnelo, zebym miala plastikowy dowodzik.


Mogłaś iść pół roku temu - nie było kolejek.


A juz, czemu mam za to placic, to no przykro mi, ale nie bardzo rozumiem.


Ja Ci wytłumaczę. Podatki płacisz? Wiesz czemu je płacisz? Bo jesteś
obywatelką tego kraju i tu mieszkasz / pracujesz / studiujesz /
kupujesz. To taka umowa między Tobą, a krajem.
Jednym z punktów tej umowy jest obowiązek posiadania przez Ciebie
dowodu, za który musisz zapłacić podobnie jak płacisz podatki albo
opłaty środowiskowe itp itd. Jeśli Ci się nie podoba, to zawsze możesz
zerwać umowę z krajem. Obywatelstwo nie jest obowiązkowe. A przecież
dużo osób na grupie na narzekania dot. Warszawy reaguje właśnie tak: "to
się wyprowadź". I chyba w tym wypadku jest to też najlepsze wyjście.

Naprawdę niektórzy mają takie problemy, że strach się bać. Jak się idzie
do pracy to też warunkiem podpisania umowy są badania (w tym np płatna
książeczka sanepidu). Zapłacisz i masz, to pracujesz. Nie zapłacisz to
nie masz i nie pracujesz. Buntowałabyś się pracodawcy, bo on Cię zmusza
do wydania pieniędzy?

Czy naprawdę 30 zł (chyba tyle kosztuje teraz dowód) jest takim
olbrzymim wydatkiem? Bo jak pisałem wyżej - kolejki akurat dało się
uniknąć bez większych problemów.

pozdrawiam,
Kosu


Źródło: topranking.pl/1792/jak,idzie,wymiana,dowodow,osobistych,na.php


Temat: Praca studenta POMOCY w pewnej kwestii
Mam książeczkę sanepidowską (badania kału robione w
> czerwcu 2005).

hmm, a na badaniach nie było daty "waznosci"? bo ja jestem w trakcie czekania
na wyniki. teraz płace 70zł za badania + 30-50 za lekarza pracy, który wbije,
co trzeba. wiem, że po roku muszę książeczkę odnowić. ale już nie wiem, co sie
powtarza - czy badania kału, czy badania które ekhem powienien wykonać lekarz
(a których i tak nie wykona, bo mu się nie będzie chciało).
w sumie - przyłączam się do pytania.

PS: pracodawca nie patrzył Ci w ksiązeczkę? bo jak dotąd nie zaglądnął, to moze
i nie zaglądnie? te badania to i tak ściema...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,45521559,45521559,Praca_studenta_POMOCY_w_pewnej_kwestii.html


Temat: Praca na studiach
Ksiazeczke mozesz wyrobic sobie sama, czasem pracodawcy wymagaja, aby miec taka
ksiazeczke. Ja jestem wlasnie w trakcie wyrabiania, trzeba isc do sanepidu, trzy
razy pod rzad robi sie wymaz ( przynajmniej u mnie w miescie, kolezanka musiala
przez 3 dni nosic kał do badania ). Zaplacilam za to okolo 80 zl. A teraz ide do
lekarza pracy i pewnie tez trzeba bedzie placic. On moze mnie jeszcze skierowac
na jakies badania krwi i przeswietlenie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,48868129,48868129,Praca_na_studiach.html


Temat: podpowiedzmy wladza jakie jeszcze obowiazkowe bada
Póki co to obowiązkowa jest tylko cytologia i mammografia. Ta cała reszta, jak
np morfologia to wymysł, najczęściej nieświadomy, pracodawcy. Badania okresowe
do pracy powinny być ściśle powiązane ze stanowiskiem na jakim pracownik
pracuje. A to, jakie to powinny być konkretne badania powinien zadecydować jakiś
specjalista od BHP czy sanepidu. A ponieważ pracodawcy najczęściej mają to w
dupie i nikt tego nie kontroluje, to godzą się płacić za coś, za co nie muszą.
Poza tym to jest obowiązek dla pracodawcy. Pracownika nie można zmusić, żeby się
poddawał takim badaniom. Chyba, że badania dotyczą tego, czy stan zdrowia
pracownika nie zagraża innym.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,101590243,101590243,podpowiedzmy_wladza_jakie_jeszcze_obowiazkowe_bada.html


Temat: Badania okresowe -po co pracodawcy?
badania okresowe to nie wymysl pracodawcy. sa obligatoryjne na wszystkich
stanowiskach pracy i ich zakres okreslaja przepisy sanitarno - epidemiologiczne.
to, czy pracownik posiada aktualne badania sprawdzic moze pip lub sanepid.
jezeli ich nie ma, pracodawca placi kare. zakres badan jest takze przepisami
przypisana do danego stanowiska. inne sa dla gornika czy kierowcy, inne dla
sekretarki czy nauczyciela. robic powinni je wszyscy i to dla wlasnego dobra
(patrz: choroby zawodowe, renty inwalidzkie i inne). jezeli lekarz przeprowadza
je nierzetelnie a wy nie reagujecie, to juz wasz problem.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,279,44629517,44629517,Badania_okresowe_po_co_pracodawcy_.html


Temat: Badania okresowe -po co pracodawcy?
Badania okresowe - rzeczowa odpowiedz!!!
> to, czy pracownik posiada aktualne badania sprawdzic moze pip lub sanepid.
> jezeli ich nie ma, pracodawca placi kare. zakres badan jest takze przepisami

W innych krajach nie ma ani pip'y ani sanepidu. Dlatego tez pracodawcy nie
wymagaja badan okresowych.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,279,44629517,44629517,Badania_okresowe_po_co_pracodawcy_.html


Temat: ksiazeczka sanepidowska
Gość portalu: Host napisał(a):

> Nieprawda, to zalezy od firmy, badanie w sanepidzie jest wazne przez rok.
> Pracuje w marketach na promocjach i tam nie ma mowy o wejsciu bez waznych badan
>
> sanepidowskich.

I to ma sens - ale tutaj ty pokrywasz koszty badan.
Boje sie, ze w firmach (zwlaszcza produkcyjnych) gdzie pracodawca musialby placic za badania juz zatrudnionych pracownikow, to stosuje sie do "bezterminowych" waznosci wymaganych przez przepisy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,17272131,17272131,ksiazeczka_sanepidowska.html


Temat: sanepid
Idziesz do sanepidu, tam Cię zapisują na badania (przez 3 dni nosisz klocek),
po 2-3 tygodniach dostajesz książeczkę. Płacisz za nią 60-100 zł. (zależy
gdzie). Potem musisz zrobić badania lekarskie, za które zapłacisz ok. 30 zł, są
ważne przez rok. Niektórzy pracodawcy wymagają jeszcze badania krwii, OB i RTG
klatki piersiowej (to też wpisują Ci do książeczki). Tak wygląda w pełni
legalne wyrabianie książeczki, ale powszechnie wiadomo, że można ja kupić za 80
zł :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,140,46498187,46498187,sanepid.html


Temat: art. w Gazecie Prawnej
O w mordę!
"- Szczepionka przeciw boreliozie kosztuje około 50 zł. Nie są to wysokie
koszty, więc wiele osób przychodzi do nas i sami płacą za szczepienie - mówi
Magdalena Mieszkowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Eidemiologicznej
we Wrocławiu."
I to mówi pracownik Sanepidu???

Ja miałam w domu wykwalifikowanego speca od wycinki drzew. Zeszedł na zawał,
pracując ok. pół roku bez badań okresowych. Pracodawca zawalił sprawę. Faceta
już dawno robaki zjadły, a pracodawcy nic (sprawa była zgłaszana).


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,79089376,79089376,art_w_Gazecie_Prawnej.html


Temat: książeczka sanepidowska-jak wyrobić?
Jestem na bieżąco z tym, co prawda w Warszawie, ale sądzę, że w Łodzi jest tak samo.

Książeczkę musisz kupić w sklepie z drukami. Do sanepidu idziesz ze skierowaniem
od pracodawcy (on płaci za badania) albo bez (ty płacisz za badania) ewentualnie
chyba jeszcze skierowanie od lek med pracy może być.
Tam dostajesz 3 probówki na kał (nie moga byc te z apteki, bo te sanepidu sa już
z pożywką) i oni nic z tym już nie robią raczej, tylko obserwują ewentualny
wzrost bakterii. potem im to przynosisz i płacisz za badanie, no a po tyg jest
odbiór wyników. Z wynikami idziesz do lek med pracy (znów skierowanie potrzebne,
bo wpis jest płatny) i on ci wpisuje wyniki do książeczki.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,63,79930803,79930803,ksiazeczka_sanepidowska_jak_wyrobic_.html


Temat: ksiązeczka sanepidowska
ksiązeczka sanepidowska
Czy za badania sanepidowskie koszty ponosi pracodawca?? Pracuję juz
w firmie Mega Service kilka dobrych lat i ciagle słyszę że musze
sobie sam płacić za badania, dlaczego - bo pewna Pani Kasia
oszczędza na swoją premię, czy nie powinna firma dać mi skierowanie
na takie badania i pokryć koszty tego jeżeli moja ksiązeczka traci
ważnośc??
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,59,91486758,91486758,ksiazeczka_sanepidowska.html


Temat: Książeczka sanepidowska
U mnie wyglądało to tak: pracodawca dał mi skierowanie do lekarza pracy.Musiałam
się tam tylko zarejestrować telefonicznie.Wizytę (oraz późniejsze badania
okresowe) opłaca pracodawca. Jeżeli chodzi o książeczkę - zgadza się. Przez 3
dni z rzędu musisz nosić kał na badanie. Ja płaciłam chyba 50zł, dokładnie nie
pamiętam. I książeczki nie kupowałam w kiosku, tylko dostałam z sanepidu - razem
z wynikami badań i pieczątką. Nie wiem kto napisał, że kupił ją w kiosku.Dziwne.
No i potem idziesz do lekarza z tą książeczką.Nic nie płacisz za wizytę.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,520,49358104,49358104,Ksiazeczka_sanepidowska.html


Temat: Kto może wypełnić książeczkę sanepidowską??
womann napisała:

> Otóż zrobiłam sobie ślicznie badania na książeczkę za które zapłaciłam 80
> złotych. I teraz nagle pojawił się kolejny porblem kto ma mi ją wypełnić?? W
> sanepidzie powiedzieli mi,że mój lekarz rodzinny... szkoda tylko,że On nie ma
> do tego uprawnień!! Więc co teraz?? Muszę iść prywatnie i znów zapłacić za
> głupie wpisanie,że jestem zdrowa?? Porszę pilnie o pomoc, bardzo wazne jest
> to dla mnie.
>
> Pozdrawiam.


Oczywiście, że musisz zapłacić.

Badania Medycyny Pracy od 1999 r nie są objęte ubezpieczeniem społecznym.

To jest mniej więcej tak, jakbyś miała nieubezpieczony samochód, i domagała się
od dowolnego ubezpieczyciela (np Warty, czy PZU) zwrotu kosztów naprawy po wypadku.

Przyznasz chyba, że szczerze by się tam z ciebie uśmieli!..;+)))

Badaniami tymi zajmują się Lekarze Medycyny Pracy - ODPŁATNIE.

Dokładniej to koszty powinien ponosić ustawowo twój pracodawca, ale jeśli
zrobiłaś te badania z własnej inicjatywy i nie masz jeszcze pracodawcy, który by
to pokrył, to niestety - płacisz ty sama.

Nie wiem ile jeszcze musi wody w Wiśle i lat upłynąć, zanim durne paniusie z
San-Epidu, raczą wreszcie zajrzeć do podstawowych przepisów i przestaną kierować
ludzi do POZ i rodzinnego nie wiadomo po co.

Chyba tylko po kolejne awantury.. (..bo pani z Sanepidu mi powiedziała...)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,305,54052119,54052119,Kto_moze_wypelnic_ksiazeczke_sanepidowska_.html


Temat: Badania wstępne do pracy- czy płatne?
W Polsce się płaci, a badania są obowiązkowe.


Za wstępne - płacisz ty.
Za okresowe - płacisz ty, pracodawca ci zwraca (teoretycznie). Lub jakoś
inaczej rozwiązuje tą sprawę, żeby cię nie obciążać.

Lekarz rodzinny nie da ci skierowania - medycyna pracy od kilku lat nie jest
finansowana via lekarz rodzinny. Innymi słowy - NFZ nie daje LR forsy na
finansowanie tych badań. No chyba że trafisz na bardzo dobrego lekarza
rodzinnego (ja nie znam).

Zaczynasz od wyrobienia sobie książeczki ds celów san-epid, w oddziale
sanepidu. Trochę to trwa, więc w tym czasie zrób sobie rentgen płuc, badania z
krwi. jak bedziesz miała komplecik - to do lekarza med. pracy, lub- rodzinnego,
posiadającego uprawnienia do podbijania książeczek (jeżeli praca którą masz
podjąć nie ma tzw. narażeń - praca na wyskości, wibracje, itd, ale sądząc po
zestawie badań - będziesz pracowac z żywością lub w opiece zdrowotnej).

Nie lekceważyłabym badań okresowych - wychodzą w nich różne ciekawe rzeczy.
Czzasami, oczywiście.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,14293326,14293326,Badania_wstepne_do_pracy_czy_platne_.html


Temat: książeczka sanepidu
musisz pójśc najpierw do sanepidu w twoim mieście zapłacić tam ok.50zł i trzy
razy zanosić tam wymaz( kał w specjalnym kubeczku;)- na wynik czeka sie ok
tygodnia, powinno się także zrobić prześwietlenie klatki piersiowej- za co też
sie płaci ( ok 25 zł). Później idziesz do lekarza, ktory podbija Ci książeczkę i
daje zaświadczenie z zaznaczeniem do jakiej to pracy. Jeżeli badania zleca Ci
pracodawca wowczas nie placi się nic, ale domyslam się, że to twoja pierwsza
książeczka, a pracodawca wymaga aktualnej, więc bedziesz musiała i tak
zapłacić.Zajmie ci to wszystko ok 10 dni:)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,26605944,26605944,ksiazeczka_sanepidu.html


Temat: czy lekarz rodzinny......
Uprawnienia do podbijania książeczek i
świadectw zdrowia mają TYLKO lekarze medycyny pracy.

Musisz lekarza o to zapytać, zanim zdecydujesz się do niego pójść. Jeśli
podbije papiery zwykły internista, to są one nieważne.

Pracodawca ma obowiązek wystawić skierowanie na badania wstępne, okresowe i
kontrolne oraz ON ponosi ich koszty. Jedyne odstępstwo to tzw. "książeczka
sanepidowska", którą pracownik robi na swój koszt (pracodawca może ale nie musi
w tym wypadku).

W zalezności od rodzaju pracy, jaki wykonujesz, a dokładnie od czynników
szkodliwych, jakie na Twoim stanowisku pracy występują lekarz może zalecić
dodatkowe badania, np.
osoba pracująca przy komputerze ponad 4 godziny może zostać wysłana do okulisty
i neurologa, a nawet powinna.

Jesli Twój pracodawca jest daleko, to wyjaśnij z nim, czy będzie pokrywal
koszty Twoich badań. Płacisz wówczas sama, a pracodawca ma obowiązek zwrócić Ci
poniesione koszta. Fakturę bierz od razu na zaklad pracy.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,584,55467006,55467006,czy_lekarz_rodzinny_.html


Temat: Podjąć prace będąc w ciąży
ja bym poszła do pracy, przecież równie dobrze mogłaś jeszcze nie wiedzieć ze
jestes w ciązy, o te pare dni póżniej się dowiedzieć. A poza tym na badaniu nic
nie wyjdzie, przecież nie robią badań krwi pod kątem ciąży? No ale
prześwietlenie płuc itp, bo do książeczki sanepid wymaga. No ale też masz jakiś
czas na zrobienie badań. No nie wiem tylko czy cię sumienie na to pozwolo
Albo jeśli to jest praca po znajomości to się przyznać, niech cię zatrudni a ty
przez pierwszy miesiąc na zwolnieniu nie weżmiesz wypłaty od pracodawcy, potem
płaci ZUS i pracodawca nie ponosi żadnych kosztów, oprócz braku wolnego etatu.
Ale wtedy moze zatrudnić kogoś innego na czas twojej nieobecności , na
zastępstwo. Jak ty wracasz to tamta osoba kończy pracę.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,52232139,52232139,Podjac_prace_bedac_w_ciazy.html


Temat: Procedura książeczki Sanepid !!
Za badania sama placisz ,ale pozniej pracodawca zwraca koszty.Ztymi badaniam z
sanepidu musisz trafic do lekarza medycyny pracydo ktorego tez musisz miec
skierowanie od pracodawcy,ktory wyszczegolnia o jaki charakter pracy chodzi ,i
jakie jeszcze musza byc zrobione badania.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,65853697,65853697,Procedura_ksiazeczki_Sanepid_.html


Temat: otwieranie "zlobka"- wymiana pseudodoswaidczen
Jestem właścicielką Centrum Aktywnego Rozwoju Baby City na Sadybie.
Myślę, że ma Pani dużo racji, aczkolwiek nie jest to regułą.
My działamy w oparciu o projekt technologiczny zaakceptowany przez
rzeczoznawcę sanitarnego. Mamy certyfikaty kominiarskie, ppoż, bhp.
Nasz budynek ma również zatwierdzoną ekspertyzę wentylacji i badanie
wody. Czekamy teraz na decyzję gminy dotyczącą zmiany statusu domu
na dom o charakterze usługowym (prodedura jest na ukończeniu -
trwała rok!!!) i możemy iść po pozytywną opinię sanepidu odnośnie
opieki i wyżywienia dzieci. Trudne, ale do przejścia.
Dodam, że jako nieliczni zatrudniamy personel w pełni na umowy o
pracę, bo chcemy być uczciwym pracodawcą a nasza kadra przechodzi
cykl szkoleń pod okiem metodyka. Nasze opiekunki nie są przypadkowe.
Spałnieją definicje opiekunek zoz. Mają albo skończone studia
pedagogiczne lub psychologiczne albo mają kwalifikacje opiekunek
dziecięcych.
Dbamy również o bezpieczeństwo maluszków - wszystkie zabawki
włączając plac zabaw i piasek w piaskownicy mają atesty wymagane w
przedszkolach, a wykorzystane materiały typu farby, wykładziny,
bramki itp mają certyfikaty bezpieczeństwa dla dzieci. Mamy lampy
bakteriobójcze wykorzystywane w szpitalach. Nie mówiąc o bramkach
zabezpieczających, zabezpieczeniach kontaktów itp.
Czy jesteśmy dochodowi? Jeszcze nie - ale dobro dzieci jest
najważniejsze i chcemy, aby czuły się u nas dobrze i bezpiecznie.
Sama zresztą mam synka w moim żłobku i nie wyobrażam sobie, aby
przebywał w miejscu, w którym nie wystarczyło chęci lub finansów na
spełnienie podstawowych norm prawnych zapewniających bezpieczeństwo
dzieci.
Wszystko da się zrobić - ale trzeba wiedzieć, że zakładając "klub
malucha" nie wystarczy mieć umiejętności opieki nad własnym
dzieckiem. To jest długa i trudna droga i wierzę, że w przyszłości
właśnie te placówki, które ją przeszły zyskają zaufanie rodziców.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,646,79070983,79070983,otwieranie_zlobka_wymiana_pseudodoswaidczen.html


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Upiór w Muzeum Narodowym